wtorek, 29 kwietnia 2008

Jeśli jesteś stulejem i myślisz ,że idąc na studia to się zmieni

nie zaloguje się
To od razu zakładaj surdut , wiąż skakanke na swojej 10cm (w obwodzie) szyji i wypiierdalaj marszem żałobnym bo od razu rozwiewam wątpliwosci , nic się nie zmieni.
Zawsze robiąc kolejny ważny krok w życiu - idąc do nowej szkoły , czy to krok dalej , czy zmieniając miejsce zamieszkania od razu myślimy " o teraz wszystko się zmieni , nikt mnie nie zna , wreszcie moge być taki jaki chce".Taaa.Też tak myślałem.Zaczynają się studia , extra.Wreszcie załącze image luzak , muczaczo , imprezowicz , wielki znawca kobiet , zawierający z łatwością znajomości , w szczególności przebywający na przerwach między zajęciaci w otoczeniu rozchichotanych , wulgarnych laseczek , wszystkie niezależnie od pory roku w kolorze brąz.Tak było nim zacząłem edukacyje na studiach
A teraz podsumowanie kilku lat.
Zero przyjaciół , zero znajomych , zero szans na wygranie życia (bo kiedy będzie kolejna?Jak do roboty pójde? ).Ok idąc na studia jak na rasowego stulejarza z dużym stażem na f23 przystało obmyśliłem szczwany plan Jak tu zyskać aprobate ładnych koleżanek w prostu sposób?Wiadomo , że na przerwach nie zagadam bo niby jak ?Niby o czym ?Jeszcze z chuujową dykcją jak szczerbaty Holender bez jedynek? No i tu zaświeciła mi myśl.Mam prawko , samochód też (zakupiony dzięki@@@nej dotacji babć i rodziców , którzy z litości nad takim zerem bez przyszłości nie szczędzili na mnie $).Myślę więc , eureka ! Bedzie akcja najlepiej zimą , ze zajęcia bedą kończyć się późno - chocby o 17.00 miedzy grudniem - a lutym jest już ciemno.Wychodzimy z zajęć a jak luzacko pełen nonszalancki , z wyluzowaną sylwetką (troche na przystankowe kozaka , albo autobusowego opieracza o szybe) rzuce mimochodem "może kogoś podwieść bo akurat jade tu i tu" ( oczywiście wcześniej znając miejsce zamieszkania interesujących mnie szpar narzucam kierunek pokrywający się z ich celem przeznaczenia).Oczywiście zaraz pare panienek "to może my się z tobą zabierzemy" no i piękna akcja.Otwieram fure z pilota , odpalam bryke co by się zagrzała - opiekuńczo , niskim głosem powoli i subtelnie orzekam , że włącze dziewczętom ogrzewane żeby się zagrzały i jakaś muzyke co by sie nie nudziły (nie musze mówić ,że mialem juz ze 20 piosenek skrupulatnie ustalonych , w piękną kompilacje ,każda miała swoje odpowiednie miejsce łącząc się w skladanke przy której OZP jest gwarantowany - oczywiście jeśli jest się wygrańcem i wiezie pijanky wór nasienny ze wsi ale mimo wszystko ).Po po mimo 20st mrozu miałem zrzucić kurtkę i pójść odśnieżać szyby poruszając się przy tym z napiętymi mięsniami ( ) dając panną chwile na rozmarzenie się nad moim truchłem.No i takie było założenie.Plan obmyslony co do sekundy , w najdrobniejszych szczegółach , a jak z realizacją?
Początkowo było nieźle.Gdy zaczynałem studia wiadomo nikt się nie znam , zima (okres mojego łowu na podwózke ) no i nasza opiekuna grupy kiedy rozmawiając z nami na zajęciach mówi - co nie bez powodu sprawiło ,że przez chwile poczułem ,że jednak ktoś nademną czuwa - ,że jeśli kończymy tak późno to możemy się podwozić na wzajem yes , yes , yes.Plan wprowadze w życiu i ..chuuuj Albo nie miałem samochodu (zepsuty) , albo zajęcia konczylismy o 12.00 albo zwyczajnie kontakt z dziewczynami z naszej grupy miałem .... Tak czy siak z racji tej ,że mieszkam niedaleko uczelni nawet nie chciało mi się samochodu odpalać.Z drugiej strony jak tu zaimponować dziewczynom skoro zaraz po zajeciach wychodzimy z uczelni , one w prawo na autobus a ja samotnie popiierdalam na parking , może gdybyś my wracali razem , ja rzucajac kawałami , one rozbawione do ropuchu.A tak chuuj.Pomyślałem ,cóż stuleje tak mają i nie dla nich wymyślne podrywy.To byłby właściwie koniec tej nudnej historii gdyby nie fakt , utwirdzający mnie w przekonaniu ,że jak przegrywac to na całego i ,że Bóg musi mieć niezłą "BEKE XDDDDDDD" obserwując mnie z góry.Otoż chodzę , do grupy z takim jednym kolesiem - też stulej , więc mamy wspólny język przy czym on jest wioskowym okazem stulejmistrza także przegrał (niby) podwójnie.Nie pije - NIGDY ! - cóż tłumaczy ,że dlatego ,że przyjeżdza samochodem z wioski ale po mordzie widać ,że alkoholem gardzi , nosi sweterki w serek , nie lubie gadac o samochodach , porony ogląda tylko z gwiazdami porno - takie sztuczne amerykanskie laski pod które mi nawet nie staje Co innego ruskie aktorki , naturalne i piękne ale nie o tym No i wszystko było by ok gdyby nie to ,że skurrwiel realizuje mój plan.Jak się okazało 2 super niunie z innej grupy chodziły z nim do podstawówki.Z racji ,że mieszkają w tej samiej wiosce błagały go wręcz czy by nie mogly się z nim zabrać - tak to muszą czekac na pejsa ze 2 godziny.Ten z łaski hmmm ok.KURRWA myślałem ,że się porycze Ponadto inna przeza@@@istą sucz na , która mnich sam wytyka łeb na zewnątrz mieszka też w jakiejś mieścinie pod drodze do wiochy tego stuleja i tez się z nim zabiera.No chuuj , teraz ma do nich nr. kom , smsują do siebie , gadają na gg , pozyczaja sobie zeszyty i są normalnymi dobrymi znajomymi.A ja trzepe karła pod jtpegi i wymieniam poglady na f23:o Ide skoczyc do szamba

(Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.

wtorek, 6 listopada 2007

Dzisiaj zagadała do mnie najładniesza dziewczyna jaką znam !!!

Bartke
Wiem ,że to brzmi nieprawdopodobnie ale sam nie moge jeszcze wyjść z szokełe i pisząc do was wciąż się trzęse jak wystraszony chomik (poniekąd z powodu przygody jaka mnie spotkała po trosze też z mrozu ,który @@@zi na dworze , jest tak kurrwesko zimno ,że naplet przywarł mi do gaci i teraz pisząc do was siedze okrakiem przy kaloryferze upacie wciskając azjatyckiego eskimosa miedzy szczeble ).Wracając do tematu : dzień jak codzień , wstałem w dobrym nastroju , idąc pewnym krokiem do WuCeta mijając jak codzień lustro ukradkiem mimowolnie rzuciłemc spojrzenie....w tym momencie straciłem dobry nastroj i wróciłem do pozycji wyjściowej ---> .Ciskając @@@ ,prybrałwszy poze na wzór rzeźby Rodina "Myśliciel", pokontemplowalem troche fugi miedzy płytkami , zjadłem jakieś truchło na śniadanie , ubrałem się i wyruszylem po edukacje.W drodze miedzy mieszkaniem a szkołe nic się nie zdarzyło..zresztą niewiele widziałem bo szybki krokiem (każdy ruch przemyślany za wczasu nie ma mowy o jakiejkolwiek improwizacji ) ze wzrokiem spuszczonym w dół dotarłem do szkoły szybciej od ROberta Korzeniowieskiego.
Siedze sobie na korytarzu czekając na zajęcia - akurat miałem okienko blisko 1,5h - w okolicu cisza , pusto , czasem tylko słychać jakieś darcie mordy zza sali lekcyjnej.W szarym kącie , na samym końcu ciągu siedziskowego jak mysz w stanie hipotermii siedziałem po cichutku grając w węża na telefonie, wzrok spuszczony , wąskie bary jak najbliżej siebie , nogi złączone sylwetka ogólnie zbliżona do goluma z Władcy Pierścieni .Gram na 7 lewelu kiedy nagle wśród ciszy słysze rytmiczne, pewne stukanie obcasu.Początkowo byłem tak zrelaksowany grą na komie ,że zupełnie zapomniałem o moim stulejarstwie i zrobiłem coś co nigdy mi się nie zdarza..ruchem pełnym nonszalacji , wzrokiem z pode łba spojrzałem kto idzie.W tym momencie ledwo utrzymałem mocz ze strachu W moim kierunku zbliżala się najładniejsza dziewczyna z mojej grupy - nie raz brała udział w fantazjach erotycznych których byłem scenarzystą , reżyserem oraz odwórcą wszystkich ról męskich Nic to..wróciłem do bezpiecznej pozycji , skuliłem się jeszcze bardziej i zacząłem delikatnie bujać się jak fotel na ganku Tekstańskiej farmy i powtarzać sobie w duchu coraz to szybciej "jestem niewidzialny , jestem niewidzialny "...stało się.Nagle poczułem jak Monika siada obok mnie.To delikatne drżenie spawów krzeseł gdy jej cudny jumbojet lądował na pasie obok mnie ,delikatny zapach przypominający szampon dla dzieci "Bambi" od razu otylił moj zakatarzony nos przenosząc mnie na ułamek sekundy do radosny chwil dzieciństwa.W tem...moją drążcą reke trzymającą telefon z włączonym wężem chwyciła aksamitna prawica Moniki (i już wtedy wiedziałem ,że doskonale komponowałaby się z moim dyszlem u boku niczym boa dusiciel z wielką siłą i bezlitośnie otuliwszy go w miłosnym uścisku ).
W tym momencie w moich gaciach indianin rozbił swóje tipi - całe szczęscie ,że posluchałem się mamełe i założyłem dodatkowo getry dzieki czemu potrójna warstwa materialu (gacie + getry + jeansy )stanowily wystarczającą zapore aby oprzeć się napieraniu komina i nie dac poznaki na zewnątrz.Wracając do meritum...Monika wzięwszy moją ręke ,ścisnęła ją mocny i delikatnym głosem pewnym powagi choć w radośnej tonacji zapytała tymi słowy :"Słuchaj no Mateusz (ps.nie mam na imie Mateusz ale nie śmiałem się postawic ) , w tą sobote mój młodszy braciszek ma urodziny..i tak się zastanawiałam ..(w tym momencie poczułem jej zawahanie i konsternacje)...bo dziewczyny mówiły ,że nadałbyś się i słyszałam ,że czasem tak dorabiasz po szkole"...cóż dalej nie pamietam bo szumialo mi w głowie i myslalem tylko o tym ,żeby byc w domu , leżeć na kanapie i jeść percle ..wyłowiłem na końcu tylko jeszcze z całego potoku słow .."..przyjść na troche w przebraniu klowna na kinderparty które urządzmay , rodzice zamówili już jednego ale zrezygnował i nie mogą nikogo znaleźć" Kiedy jej rola się skończyła i znacząco spojrzała się na mnie oczekując odpowiedzi , poczułem ,że to moje 5 minut!.......i wydając z siebie niezrozumiały dźwiek szybkim cwałem uciekłem za róg do kibla .Siedziałem tam ok40 min.Po wyjściu udałem się od razu do domu...teraz siedze i zastanawiam się co począć :
1.iść jutro do szkoły czy odpuścić i "rozchorowac się" na 2 tygodnie?
2.jeśli pójde jak się zachować?Raczej nie wyglądało to na żart..pytała poważnie :o
3.ile klown bierze za taką chałture?
PS.niestety ale mimo wszelkich złudzeń wszystko powyżej to 100% spr&potw...